Rajcy nie chcą, by magistrat narzucał swoją wolę torunianom, stąd pomysł przeprowadzenia konsultacji. - Mieszkańcy Torunia powinni uczestniczyć w podejmowaniu takiej decyzji - mówi Bartłomiej Jóźwiak, szef klubu radnych Platformy. - Równocześnie apelujemy o uwzględnienie w tych konsultacjach naszej propozycji nazwania placu imieniem Grzegorza Ciechowskiego. Wierzymy, że jest to dobry sposób na upamiętnienie wybitnego toruńskiego twórcy.

Radni PO chcieliby, aby konsultacje odbyły się jak najszybciej. Prezydent Michał Zaleski decyzję o ich ogłoszeniu może podjąć w każdej chwili.

Na razie wszyscy rajcy zdecydowali na ostatniej sesji, aby zagospodarować tereny zieleni parkowej Jordanek. Ich decyzja była niezbędna, by miasto mogło starać się o dofinansowanie inwestycji z pieniędzy na poprawę jakości środowiska miejskiego zarezerwowanych w unijnym programie Infrastruktura i Środowisko. Chodzi o około 5,95 mln zł na realizację projektu wstępnie wycenianego na 7 mln zł. Przygotowuje go Pracownia Projektowa Elipsa Piotra Orlickiego z Gdyni. To ona wygrała konkurs ogłoszony przez magistrat w ubiegłym roku. Był dwustopniowy. Najpierw zainteresowani projektanci zgłaszali miastu, że zamierzają w nim startować. Aplikowało 47 biur architektonicznych z całej Polski. Jedno odpadło z powodów formalnych, a dwa miały uzupełnić dokumentacje. Ostatecznie wstępne koncepcje zagospodarowania Jordanek złożyło 16 projektantów. Do finału przeszło sześć najlepszych propozycji.
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.