Oświadczenie opublikowano na oficjalnej stronie diecezji toruńskiej w poniedziałek po południu. – W nawiązaniu do filmu p. Tomasza Sekielskiego pt. „Tylko nie mów nikomu” biskup toruński Wiesław Śmigiel powiedział: „Film ten rodzi smutek, przygnębienie i współczucie wobec ofiar oraz jest jeszcze jednym wezwaniem do wielkiego rachunku sumienia, a także do bezwzględnej walki z pedofilią w szeregach duchownych” – czytamy.

W dalszej części biskup toruński zapewnia, że „wraz z osobami odpowiedzialnymi za duszpasterstwo podejmuje starania, aby każda parafia była bezpiecznym domem dla wiernych, szczególnie dla najbardziej bezbronnych. Kuria Diecezjalna Toruńska działa zgodnie z prawem polskim, zaleceniami papieża Franciszka oraz wytycznymi Konferencji Episkopatu Polski”.

Wydalony z kapłaństwa idzie w procesji w ornacie

W głośnym już filmie Sekielskiego ujawniającym nieznane dotąd przypadki pedofilii w polskim Kościele – we wtorek w południe ma ponad 11,5 mln wyświetleń na YouTube – pojawia się wątek księdza Andrzeja S., który do 2013 r. pracował w Mszanie pod Brodnicą, był przerzucany między parafiami, i braku odpowiedniej reakcji ówczesnego ordynariusza toruńskiego bpa Andrzeja Suskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej