Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Impreza rozpoczęła się przed południem w sobotę. W fosie zamkowej stanęły piece, w których wypiekano ciasto na gigantyczne serce. Każdy mógł włączyć się do wspólnej pracy - torunianie i turyści najchętniej garnęli się do ozdabiania piernika. Po uznaniu rekordu przez sędziego korzenny wypiek został podzielony na kawałki i zjedzony ze smakiem.

- Ustanowienie takiego rekordu z pewnością przyczyni się do jeszcze większego rozsławienia toruńskiego piernika nie tylko w regionie, ale i w całej Polsce - tłumaczyli pomysłodawcy imprezy z muzeum przy ul. Rabiańskiej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.