Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
List od Centralnego Rejestru Działalności Gospodarczych i Firm (CRDGiF) dostała niedawno właścicielka niewielkiej firmy z Torunia. Został wysłany z Warszawy, jest najeżony paragrafami. Informuje o "fakultatywnej opłacie" 290 zł, której niewniesienie spowoduje jednak "brak wpisu w CRDGiF". Czytelniczka słyszała od znajomych przedsiębiorców, że ci również otrzymali taką korespondencję.

- Pewnie jakiś oszust akurat teraz zasypuje firmy z naszego regionu swoimi prośbami o przelew. Może ostrzeżenie dla innych firm z naszego miasta mogłoby się ukazać w Państwa gazecie. Pismo wygląda profesjonalnie, są cytowane przepisy prawa, dołączony jest gotowy druk przelewu, wiele firm może nie dostrzec oszustwa - pisze w mailu do toruńskiej redakcji "Wyborczej".

Centralny Rejestr Działalności Gospodarczych i Firm

CRDGiF działa w całej Polsce. W czerwcu br. ostrzegała przed nim Wyborcza.biz. To klon znanego już numeru naciągaczy. Zakładają prywatne firmy o skomplikowanych nazwach, przypominających instytucje państwowe i rozsyłają przedsiębiorcom listy, by wpłacać im pieniądze za wpisy do rejestru.

Dla niektórych to po prostu oszustwo, ale organy ścigania są ostrożne w formułowaniu takich oskarżeń. A i naciągacze stosują sztuczki, by można im było zarzucić co najwyżej wątpliwe etycznie metody, a nie łamanie prawa.

Nie inaczej jest z CRDGiF. Adres na kopercie i w nagłówku to Aleje Jerozolimskie 96, 00-807 Warszawa. Wygląda na wirtualne biuro - każda firma może legalnie wynająć w nim skrytkę pocztową i zlecić sekretariatowi odbieranie korespondencji.

CRDGiF podaje, że powstał na podstawie "art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r.". To prawda - owa ustawa dotyczy swobody działalności gospodarczej i reguluje zakładanie prywatnych firm. Rejestr informuje, że "niniejsze pismo sporządzono zgodnie z art. 66 par. 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - k.c.". I tu nie ma się do czego przyczepić, przywołana ustawa to Kodeks cywilny, jego art. 66 dotyczy składania ofert. W piśmie wymienione są jeszcze paragrafy z "aktualnego regulaminu CRDGiF" - nie jest to jednak żaden powszechnie obowiązujący akt prawny.

Centralny Rejestr Działalności Gospodarczych i Firm jest więc po prostu komercyjną firmą, która rozsyła oferty - za opłatą wpisze nas do swojego rejestru. Nie ma obowiązku, by z tego skorzystać. CRDGiF informuje zresztą, że opłata jest fakultatywna.

Z listu nie dowiemy się o żadnych korzyściach wynikających z wpisu do CRDGiF, nie ma nawet adresu interentowego, pod którym taki rejestr się znajduje. Tymczasem on faktycznie istnieje. Klientom, którzy znajdą go w internecie, oferuje ponadto dostęp do oprogramowania komputerowego oraz dodatkowe usługi.



Kliknij w obrazek, aby powiększyć

Prokuratura nic nie może

Co więc zrobić z takim pismem? Można je bez konsekwencji podrzeć. Niektórzy podobne sprawy zgłaszają organom ścigania, wątpliwe jednak, by coś to dało.

Bodaj najgłośniejsza była historia Krajowego Rejestru Pracowników i Pracodawców. Prywatną spółkę o tej nazwie założył w 2011 r. mieszkaniec Grudziądza Michał G. I on wynajął w Warszawie wirtualne biuro. Po całej Polsce rozsyłał listy, by właściciele firm za wpis do jego rejestru wpłacali "w nieprzekraczalnym terminie" 115 zł. Ponad 6 tys. osób wpłaciło w sumie ok. 700 tys. zł. Prokuratura Okręgowa w Katowicach sprawę jednak umorzyła. Uznała, że Michał G. początkowo działał w "usprawiedliwionej nieświadomości bezprawności czynu", a potem tak zmodyfikował swoje pisma, by nadal wyglądały na urzędowe, ale już żadnego przestępstwa nie można mu było zarzucić.

- Na tą decyzję wpłynęło zażalenie, ale w lipcu 2014 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w mocy postanowienie o umorzeniu śledztwa. Jest więc już prawomocne - mówi prokurator Agnieszka Wichary z katowickiej prokuratury.

To oznacza, że Michał G. pozostanie bezkarny. Słuch po nim zaginął, obecnie nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej i nie wiemy, jak się z nim skontaktować. Znalazł jednak licznych naśladowców, którzy zakładają kolejne rejestry o skomplikowanych nazwach - jak "Centralna Ewidencja o Działalności Gospodarczej" czy "Ogólnopolska Ewidencja Firm i Przedsiębiorstw". Niedawno prokuratura w Warszawie odmówiła zajęcia się takimi przypadkami - uznała, że to legalne firmy, które mogą prowadzić komercyjne rejestry i składać przedsiębiorcom oferty.

O rozwagę apeluje za to Ministerstwo Rozwoju, odpowiedzialne za oficjalny, urzędowy rejestr działających w Polsce firm - znajdziemy go pod internetowym adresem firma.gov.pl. Wpis do niego jest obowiązkowy, ale i bezpłatny. Na nieszczęście ma skomplikowaną nazwę - Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Trudno dziwić się zwłaszcza początkującym przedsiębiorcom, którzy pomylą CEIDG z innym rejestrem.

Kto stoi za CRDGiF?

Kto chciał 290 zł od torunianki? W liście z Warszawy nie ma żadnych nazwisk ani numerów rejestrowych pozwalających na identyfikację nadawcy, a podpis jest nieczytelny. Ślady prowadzą do pewnego młodego mieszkańca Łodzi. Na nasze maile nie odpowiedział, jego telefon podany w "Panoramie Firm" był wyłączony.

- Jestem doradcą podatkowym. Odpowiadam tylko za sprawy księgowe, nie jestem upoważniona, by udostępniać kontakt do właściciela ani informować o działalności jego firmy - usłyszeliśmy od jego pełnomocniczki.

Przedsiębiorca z Łodzi sam - a niekiedy z byłym lub obecnym wspólnikiem - prowadził jeszcze inne wykazy firm. Prywatny rejestr "Register of Companies and Businesses" łodzianie założyli w Wielkiej Brytanii. W ubiegłym roku rozsyłali z Londynu pisma, by angielscy przedsiębiorcy wpłacili po 190 funtów za wpis. Drobnym druczkiem podane były... polskie numery NIP nadawców. Companies House, czyli urzędowy wykaz brytyjskich firm oświadczył, że nie ma z tym nic wspólnego.

Na nasz e-mail odpowiedział były wspólnik łodzianina - ten sam, którego NIP widniał na brytyjskich druczkach. Oświadczył, że nie jest już właścicielem firmy i w związku z tym nie jest właściwym adresatem naszych pytań. "Nie pozdrawiam" - zakończył korespondencję.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.