Więcej
    Komentarze
    dwa tygodnie temu przygarnąłem małego z ulicy kotka...ktoś go wyrzucił, był w domu, umiał załatwić się do kuwety...chory, przeziębiony, jest leczony...ale co tam...jest dziś Figielek najważniejszy, ma starszego "braciszka" Murzyna
    @tygrys102 Brawo dla Ciebie - dobro wraca i jestem przekonany, że wróci do Ciebie x100
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    kilka tygodni temu zabrałem z ulicy małego, czarnego, zziębniętego mruczka...mały bandzior dziś to panisko, charakterek, pazury ostre, żarłok, sikacz, na leczenie przeziębienia już tez trochę poszło...stary kot Murzyn ma kumpla, ale ten skacze mu na głowę i chce się bawić...już się boję o choinkę...
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Przygarnijcie jakiegoś zziębnietego, głodnego mruczka. My naszego przygarnęliśmy 5 lat temu, jak miał ok. 10 tygodni. Dziś to stateczny kot, kiedyś kulka energii.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0