Echo

1/10

ANDRZEJ GOIŃSKI

Poprzednikiem kina stojącego vis-a-vis dzisiejszego ogrodu zoobotanicznego przy ul. Bydgoskiej była restauracja Tivoli z pięknym ogrodem. Po II wojnie teren przejęły Pomorskie Zakłady Wytwórcze Aparatury Niskiego Napięcia (PZWANN, dziś Apator S.A.), które wzniosły na Bydgoskim Przedmieściu zakładowy dom kultury z salą widowiskowo-kinową. Echo miało twarde, niewygodne krzesła i wtórny repertuar ograny już w innych toruńskich kinach. Nic dziwnego, że taśma filmowa często rwała się podczas projekcji, co widownia kwitowała gwizdami. Bonusem były tanie bilety. Echo słynęło z niedzielnych poranków filmowych dla dzieci i Dyskusyjnego Klubu Filmowego, który gromadził głównie studentów UMK. W DKF można było zobaczyć ambitne filmy, a także głośne obrazy, które - za sprawą cenzury - nie były powszechnie wyświetlane w komunistycznej Polsce, m.in. 'Mechaniczną pomarańczę' czy 'Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę' w reż. Stanleya Kubricka. Echo działało do początku lat 90. XX wieku. Na jego miejscu stanął pierwszy w Toruniu apartamentowiec zbudowany przez Budlex (na zdjęciu).

Wszystkie zdjęcia
  • Echo
  • Bałtyk
  • Flisak
  • Semafor
  • Wolność/Kopernik
  • Lira/As/Orzeł
  • Nasze Kino
  • Mars/Grunwald
  • Osa
Tematy ważne dla Torunia
Magazyn Kuchnia
Miejsca
Tematy
Ludzie
Jutronauci