Co podziwiają w swoich rodzicach, a jakich zachowań swoich matek i ojców chcą w przyszłości nie powtarzać? Nastolatki piszą o rodzicielstwie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Murem za bliskimi

Podziwiam w mojej mamie jej zaradność, pewność siebie, temperament oraz poczucie humoru, który w każdej sytuacji potrafi rozbawić i poprawić nastrój rodzinie. Te cechy mojej mamy są dla mnie symbolem spełnionej oraz odważnej kobiety, którą w przyszłości chciałabym być. Mimo mocnego temperamentu i czarnego humoru moja mama jest kochającym i dobrym człowiekiem, który zawsze pomoże zranionemu fizycznie lub psychicznie człowiekowi oraz stanie murem za swoimi bliskimi w każdej sytuacji. Chciałabym mieć charakter zbliżony do mojej mamy, aby w życiu żadna przeszkoda nie była dla mnie złym czasem, a wyzwaniem.

W przeciwieństwie jednak do pokolenia moich rodziców wolałabym być rodzicem, który dba o ognisko domowe, emocje i relacje między członkami oraz chciałabym skupić się na rozmowach przy codziennym wspólnym obiedzie. Będę bardziej kierowała się uczuciami mojego dziecka i robiła wszystko, aby nigdy nie poczuło się niekochane, nieakceptowane, odtrącone lub niezrozumiałe. Zamierzam prowadzić więcej rozmów i posiadać jak najmniej tematów tabu w dyskusjach z moimi bliskimi. Uważam też, że będę bardziej surowym rodzicem w przeciwieństwie do mojej mamy i taty. Oczywiście nie będę tyranem, ale pracowitość i odpowiedzialność za własne czyny są kluczowymi cechami mądrego człowieka.

Julia Wiśniewska z VII LO w Toruniu

Podziwiam ich siłę

Od chwili narodzin w moim życiu pojawiła się miłość, troska, czułość. To osoby, które mną się opiekowały, zapewniały mi wszystko, co najlepsze. Kto to taki? Bardzo proste! Byli to moi rodzice: mama i tata. Mając 16 lat, śmiało mogę podsumować moje dorastanie. O urodzenia do dziś otaczam się osobami godnymi podziwu. Ludźmi o wielkim sercu. Nigdy niczego mi nie brakowało, a wręcz przeciwnie – zawsze miałam to, o co poprosiłam; coroczne wakacje, wyjazdy, atrakcje i nie zapomnijmy o najważniejszym: miłości. W swoich rodzicach podziwiam siłę, jaką mają w sobie. Mimo wzlotów i upadków z roku na rok zmieniają się na lepsze. Są to ludzie o wielkim sercu. Zawsze gotowi do pomocy. To oni nauczyli mnie, jak cieszyć się z drobnych rzeczy. Wybudowali dom w trosce o mnie. Zapewnili mi już przyszłość. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ w przyszłości w pewnym sensie chcę być jak moi rodzice. Zapytacie: dlaczego „w pewnym sensie"? Otóż ludzie posiadają cechy, które młode pokolenie chce zmienić. W przeciwieństwie do pokolenia moich rodziców nie zamierzam rezygnować z marzeń. Nigdy nie jest za późno, aby spełnić te drobne i większe marzenia. Bez względu na wiek powinniśmy dążyć do celu, który sobie postawiliśmy. Są to słowa, którymi chcę się kierować przez resztę mojego życia.

Kinga Gil z VII LO w Toruniu

Uczą, jak spełniać marzenia

Podziwiam w moich rodzicach pracowitość. Gdy coś zaczną, zawsze robią to do końca. Nie poddają się, nawet gdy jest ciężko. Codziennie pokazują mi, że nieważne, co się dzieje, trzeba iść do przodu z podniesioną głową.

W przeciwieństwie do pokolenia moich rodziców nie zamierzam przywiązywać tak dużej wagi do ocen. Uważam, że edukacja odgrywa ważną rolę w życiu każdego człowieka, jednak należy pamiętać, że sprawdziany często nie oddają faktycznej wiedzy ucznia. Chciałabym, aby moje dzieci wiedziały, że negatywne oceny to nie powód do smutku ani wstydu. Niezależnie od ich wyników w szkole będę z nich dumna.

Katarzyna Kędziorska z VII LO w Toruniu

Radość matki

Podziwiam moją mamę za wszystko. Potrafi łączyć pracę zawodową z wychowaniem dzieci i rodziną. Jest dla mnie wyrozumiała, cierpliwa i traktuję ją jako moją przyjaciółkę, której mogę ufać. Obdarza nas wielką miłością i poczuciem bezpieczeństwa. Wraz z moim tatą stara się wychować mnie i mojego młodszego brata na dobrych ludzi, którzy będą dążyć do realizacji swoich marzeń czy celów. Wspólnie staramy rozwiązywać różne problemy, aby nikt nie został z tym sam. Nauczyła mnie samodzielności, pracowitości i szacunku do drugiego człowieka. Szanuje ją za odwagę, siłę i bardzo dobre relacje ze swoimi rodzicami. Dziękuję jej za ciepło, które od niej bije każdego dnia. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. To kobieta, która codziennie jest radosna, a uśmiech nie schodzi z jej twarzy.

Weronika Mizera, I LO w Nakle nad Notecią

Mama i tata – bohaterowie codzienności

Świat dziecka to najczęściej beztroski i kolorowy czas, kiedy wszystko wydaje się łatwe, a naszym największym zmartwieniem było to, czy w przedszkolu powinienem pobawić się klockami z Kasią czy z Basią. Natomiast z perspektywy rodzica jest to czas pełen wyzwań i często całkiem nowych, niezbadanych wcześniej rzeczy.

Wychowanie dziecka nie kończy się wraz z pierwszym dniem szkolnym, czy kiedy skończy dziesięć lat. Wchodząc w wiek nastoletni wielu z nas zdarza się oddalać od rodziców, niektórzy uważają ich za swoich wrogów, pomimo tego wszystkiego zawsze nas wspierają i służą pomocą, nieważne, czy mamy dziesięć, dwadzieścia czy trzydzieści lat.

Macierzyństwo oraz tacierzyństwo to dwa bardzo trudne, specyficzne, ale jakże podobne wyzwania. Każde dziecko jest różne, każdy rodzic jest inny. Nie sposób opracować jednej skutecznej metody na dobre wychowanie, co podkreśla, jak ważną i niesamowitą funkcję pełnią rodzice w życiu dziecka. Osoby, które nazywamy mamą i tatą, są ludźmi, którzy pokazali nam świat, jednocześnie próbując uchronić nas od jego zła, są to bohaterowie, którzy zrobią wszystko dla dobra dzieci.

Agata Żuławska, XV LO w Bydgoszczy

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem