Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W ubiegłą sobotę policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży. Na teren stacji paliw wszedł mężczyzna, który podał się za pracownika służby celnej. Poinformował, że automaty do gier są nielegalne i muszą zostać zabezpieczone. Następnie, do budynku weszło jeszcze dwóch mężczyzn. Po zapakowaniu maszyn do samochodu dostawczego, poinformowali dozorcę, że zaraz przyniosą protokół z wykonanych czynności. Zamiast tego, odjechali z parkingu. Poszkodowany natychmiast powiadomił o oszustwie policję. Wartość skradzionego mienia oszacowano na kwotę 20 tysięcy złotych.

Funkcjonariusze po dwóch dniach ustalili dane złodziei. We wtorek zatrzymali 25-latka na terenie Szubina. Jego wspólników, 33- i 22-latka policjanci złapali tego samego dnia w Bydgoszczy. Odnalezione zostały także skradzione automaty. Sprawcy porzucili uszkodzone maszyny na terenie powiatu żnińskiego.

- Cała trójka usłyszała zarzuty kradzieży automatów, a następnie włamania do nich i kradzieży gotówki. Dodatkowo, najstarszy z nich, który twierdził, że jest celnikiem usłyszał zarzut za podawanie się za funkcjonariusza publicznego - mówi sierż. szt. Justyna Andrzejewska, oficer prasowy KPP w Nakle nad Notecią.

Podejrzanym grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Ostateczne decyzje podejmie sąd.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.