Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Samochód dachował na 223. km autostrady A1 w kierunku Łodzi. Ze wstępnych ustaleń włocławskich policjantów wynika, że 35-letni kierowca mercedesa nie dostosował prędkości do warunków na drodze, wpadł w poślizg, a następnie dachował. Oprócz mężczyzny autem podróżowali także muzycy zespołu Skaldowie.

Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala wojewódzkiego we Włocławku. Największe obrażenia odniósł Andrzej Zieliński - kompozytor i założyciel grupy. - Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Natomiast stan pozostałych oceniamy jako dobry - mówił w rozmowie z Radiem PiK Krzysztof Szczepański, dyrektor do spraw medycznych włocławskiej lecznicy.

Strażacy z komendy wojewódzkiej podali wstępnie, że to Zieliński miał prowadzić samochód. Jednak policjanci zdementowali tę informację. Grupa wynajęła na trasę zawodowego kierowcę. - Przyczyny i przebieg zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora - mówi post. Tomasz Tomaszewski z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.

Skaldowie są jedną z najbardziej rozpoznawanych grup muzycznych założonych w latach 60. Trzon zespołu stanowią bracia Andrzej i Jacek Zieliński. W swojej twórczości mieszają wpływy rocka, jazzu i folku góralskiego. Ich największe hity to m.in. "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał", "Króliczek" oraz "Medytacje wiejskiego listonosza". W zeszłym roku obchodzili półwiecze działalności.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.