Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po raz ostatni toruńscy kibice cieszyli się ze złotego medalu swoich ulubieńców 19 października 2008 r. Nie było wtedy jeszcze Motoareny - otwarto ją w maju następnego roku, żużlowcy ścigali się na leciwym stadionie przy ul. Broniewskiego. W wielkim finale Unibax, bo tak nazywała się drużyna finansowana od roku przez miliardera Romana Karkosika, spotkał się z Unią Leszno.

"We are the champions"

Wyjazdowy mecz torunianie wygrali po fenomenalnej jeździe liderów Wiesława Jagusia i Australijczyka Ryana Sullivana. Rewanż na własnym torze wydawał się formalnością. Tak wówczas relacjonowaliśmy to spotkanie:

"Niedziela, godz. 20.19 - 18 tysięcy kibiców na wypełnionym do ostatniego miejsca stadionie żużlowym przy ul. Broniweskiego usłyszało hit zespołu Queen "We are the champions". W tym momencie toruński Unibax został Drużynowym Mistrzem Polski. Pokonał Unię Leszno 47:43.

To czwarty tytuł dla toruńskiego zespołu - wcześniej, jako Apator, zdobywał je w 1986, 1990 i 2001 roku.

- Dla takich chwil warto żyć - wołał prezes klubu Wojciech Stępniewski, który najpierw stracił marynarkę (zawodnicy spalili ją z radości jeszcze w trakcie meczu-red.), a chwilę później mokry od szampana przyjmował gratulacje.

Torunianie wygrali, bo świetnie jeździł Chris Holder, australijski junior Unibaksu. - Żużel w Polsce jest niesamowity. Wiedziałem, że w Toruniu traktuje się go wyjątkowo. Ale czegoś takiego jak w niedzielę, jeszcze nie widziałem - komentował.

Mecz Unibaksu z Unią Leszno był nerwowy tylko do połowy spotkania - wtedy goście mieli niewielką przewagę i nadzieje na odrobienie strat z pierwszego finałowego pojedynku (przed tygodniem torunianie wygrali w Lesznie 49:41). Druga część meczu to dominacja gospodarzy. A koniec, to ogromna radość - żużlowcy cieszyli się w swoim gronie, bo ze względów bezpieczeństwa tłum kibiców nie miał szansy na to, by wbiec na murawę stadionu przy ul. Broniewskiego.

Ten obiekt w niedzielę przeszedł do historii - zwycięski finałowy mecz był ostatnią żużlową imprezą w tym miejscu. Klub przenosi się na Szosę Bydgoską - tam wiosną ma być gotowy nowy stadion. Kibice zbierali wieczorem z toru nawierzchnię - na pamiątkę. - Dobry pomysł. Trzeba to rozsypać na nowym stadionie. Żeby miał taki sam klimat jak ten przy Broniewskiego. I żebyśmy za rok też zdobyli na nim mistrzostwo - mówił w niedzielny wieczór trener Unibaksu, Jan Ząbik".

Wynik meczu 19 października 2008

Unibax - Unia 47:43

Unibax : Sullivan 9 (3, 1, 3, 1, 1), Miedziński 9 (0, 2, 2, 2, 3), Andersen 6 (1, 3, 1, 1, 0), Kościecha 2 (0, 2, 0), Jaguś 7 (2, 1, 0, 3, 1), Celmer 0 (0), Holder 14 (2, 1, 2, 3, 3, 3,)

Unia: Adams 9 (2, 1, 1, 2, 3), Batchelor 3 (1, 0, 2, 0), K. Kasprzak 5 (3, 0, 1, 1), Baliński 7 (2, 3, w, 0, 2), Hampel 10 (0, 3, 3, 2, 2), R. Kasprzak 1 (1), Pavlic 8 (3, 3, 0, 2, 0)

W pierwszym meczu 49:41 dla Unibaksu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.