Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zdjęcia do filmu "Smugi" rozpoczęły się rok temu. - To opowieść o barwnej, przesiąkniętej sztuką, wielopokoleniowej rodzinie Smużnych. Rodzinie plastyków, aktorów i performerów. To film o rodzinie, ale również o tym, że warto w życiu kierować się własnymi wyborami, być sobą i robić swoje, a nie poruszać się wyłącznie w wytyczonych ramach i po utartych szlakach - mówią twórcy "Smug".

 

Film reżyserują Adam Fisz i Marcin Gładych. Znani toruńscy fotograficy mają na koncie współpracę przy kilku wspólnych wystawach i filmie "Panoptikon". Materiał zmontuje Jacek Banach, a muzyka jest dziełem Rafała Kołackiego - toruńskiego perkusisty związanego z takimi zespołami jak m.in. HATI, InnercityEnsamble i T'ienLai. Do pracy nad filmem zaangażowali się ponadto: dziennikarka Natalia Waloch-Matlakiewicz, malarz i muzyk Tomasz Cebo i stylistka Jagoda Żurek.

Kim są bohaterowie filmu? Ojciec rodziny - Wiesław - jest profesorem sztuk plastycznych i wykładowcą w Zakładzie Plastyki Intermedialnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Artysta urodził się pod koniec okupacji w Łodzi, wychował we Wrocławiu, a 50 lat temu trafił do Torunia, na studia artystyczno-pedagogiczne na Wydziale Sztuk Pięknych UMK. W Toruniu dopracował się medalu Thorunium.

W filmie pojawi się też jego małżonka Maria Elżbieta Przybylska - to zasłużona aktorka teatrów lalek. Ich najstarszy syn Dominik zajmuje się rzeźbą i performancem. Radosław poszedł zaś w ślady matki i został aktorem - występuje m.in. w Teatrze Wiczy i Kujawsko-Pomorskim Teatrze Muzycznym w Toruniu. W filmie pojawią się także partnerki tych artystów. - Dzieci Dominika i Radka przesiąknięte są artystycznymi tradycjami rodziny, próbują swoich sił w różnych dziedzinach sztuki. Franek gra na skrzypcach, Zosia maluje i gra na perkusji a Nil jest artystą całkowicie nieskrępowanym - tłumaczą filmowcy.

Dotychczas powstało kilkadziesiąt godzin nagrań w różnorodnych plenerach i sytuacjach. - Materiał zdjęciowy właściwie jest ukończony. Teraz nastał czas montażu i postprodukcji - opowiadają reżyserzy.

Filmowcy zdecydowali się skorzystać z platformy crowdfundingowej. Użytkownicy internetu za pomocą tego rodzaju serwisów finansują interesujące ich przedsięwzięcia np. płyty, książki, gry wideo, spektakle teatralne. Torunianie potrzebują 7 tys. zł. Przeznaczą wsparcie m.in. na postprodukcję filmu, jego dystrybucję i wydanie na płycie, a gdyby pojawiły się dodatkowe środki, wydadzą je na opłaty festiwalowe.

Donatorzy otrzymają gadżety związane z filmem m.in. koszulki, płyty dvd, zdjęcia z planu. Najwięksi sponsorzy mogą liczyć na wzmiankę w napisach końcowych. Zbiórka potrwa do 26 stycznia 2017 na stronie polakpotrafi.pl/

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.