Dochód z imprezy trafi do pięciu instytucji niosących pomoc potrzebującym w Bydgoszczy, Toruniu, Włocławku, Świeciu i Chełmnie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Imprezę w CKK Jordanki marszałek województwa Piotr Całbecki zorganizował wspólnie z prezydentami Torunia Michałem Zaleskim oraz Grudziądza Robertem Malinowskim. W czasie balu można było wylicytować m.in. gitarę z podpisem Stinga, bluzę Kamila Stocha, rysunki Zbigniewa Lengrena, książkę od Macieja Stuhra, pióro od premier Beaty Szydło, piłki z autografami Marcina Gortata i Mariusza Wlazłego, zestaw od Magdy Umer i Agaty Passent, nuty z autografem Rafała Blechacza oraz flagę z podpisami olimpijczyków z Kujawsko-Pomorskiego.

Dochód z licytacji sięgnął 80 tys. zł. Gitara z autografem Stinga, tak jak grafika Zdzisława Beksińskiego poszły za 15 tys. zł. Grafikę Jerzego Dudy-Gracza sprzedano za 13 tys. zł., "Matka Boża Ostrobramska" Krystyny Szalewskiej osiągnęła cenę 8 tys. zł, Rysunki Zbigniewa Lengrena z "Profesorem Filutkiem" - 6 tys. zł, a biżuteria srebrna z perłami od Katarzyny Żak - 5 tys. zł.

Fundusze zebrane w tym roku trafią do kuchni św. Alberta w Bydgoszczy prowadzonej Zgromadzenie Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim, toruńskiej Fundacji Światło, Specjalnego Ośrodka Wychowawczego Zgromadzenia Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia we Włocławku, Domu Pomocy Społecznej w Chełmnie prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo i Domu Pomocy Społecznej w Świeciu prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo.

W czasie sześciu poprzednich edycji balu udało się uzbierać blisko 800 tys. zł.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    O joj, ale bida !
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Z wydania Bydgoskiego temat zniknął , natomiast tu jest , poco ? No chyba tylko aby próżność tej tak zwanej szlachty miała tu upust. Przyznam się że same oglądanie na foto, tego towarzystwa przyprawiało o niesmak , bycie tam no to już hart kor. Zastanawiam się poco ten tak zwany bal organizują ci panowie?. Żaden z uczestników na balu nigdy nie był i tak naprawdę nie wie jak się zachować . Tanie Polski taniec o nazwie polonez nic im nie mówi, a oglądanie ich pląsających to trzeba było mieć wiele odwagi aby nie parsknąć śmiechem - więc po co ?. No chyba tylko po to aby poczuć się tym kim nigdy się nie było. W rozumieniu zgromadzonej tam pseudo elity samo bycie to swego rodzaju nobilitacja - tak ?. Powiem tak obtłuszczone panie, panowie w przyciasnych marynarkach i ten zapach - fuj. To nie arystokracja .
    @ppt2 Prowincjonalny elityzm został już dawno opisany na różne sposoby. Triumwirat biznesu, polityków i urzędników państwowych. Niewielka, zdemoralizowana grupa, której przy okazji tego typu balów wydaje się, że są kimś lepszym od codziennego, lustrzanego odbicia.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @seba-76 a ty jak rozumiem jestes z plebsu
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @tortor5 jeżeli nie rozumiesz/nie znasz znaczenia pewnych pojęć, to po prostu lepiej ich nie używać ;)
    już oceniałe(a)ś
    0
    0