Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mieszkający obecnie w angielskim Northampton muzyk, którego aktywność na scenie bluesowej sięga lat 70., występował wcześniej z tak cenionymi artystami jak m.in. Lionel Richie, Patti La Belle, John Lee Hooker i grupa Kool and the Gang. W pubie przy ul. Legionów 36 LeBurn Maddox wystąpił już drugi raz. Towarzyszyła mu sekcja w składzie: Renato Marciano (gitara basowa) oraz Haui Böker (perkusja).

Wieczór otworzyła pochodząca z Gniewkowa hardrockowa formacja Panzerfaust. Zespół powstał wiosną 2016 roku z inicjatywy wokalisty Tomasza Gremplewskiego, basisty Michała Borowiaka oraz gitarzysty Mateusza Pułaczewskiego. Z czasem dołączył do nich perkusista Radosław Siemianowski.

– Z dużą przyjemnością ponownie wystąpiłem w Hard Rock Pubie Pamela – mówi Gremplewski. – Tym razem z zupełnie nowym zespołem. Grałem tutaj wcześniej z Saturday Night Special i Mr. Lajt. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy miejsce, w którym stał zespół, było w innym pomieszczeniu i przestrzeni było dużo mniej. Teraz scena daje dużo większy komfort, nagłośnienie jest świetne i przyjemność z grania w tym miejscu jeszcze większa. To, co się nie zmieniło, to znakomita i wyrobiona publiczność, która pozostaje wierna temu miejscu. O LeBurnie Maddoxie wiedział, że to dobry gitarzysta. Na żywo zwróciłem jednak uwagę na jego głos. Było w nim wszystko to, co lubię u czarnoskórych wokalistów. Niesamowita głębia i sposób opowiadania historii w piosenkach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.