Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wlekły napisał książkę „Tu byłem. Tony Halik” – biografię znanego polskiego podróżnika, który urodził się w naszym mieście. Autor udowadnia, że życie potrafi pisać najbardziej fascynujące i emocjonujące scenariusze, a żadna fikcja literacka nie jest w stanie temu dorównać.

Głównego bohatera nie sposób nie znać. Mówi się, że Tony Halik był pilotem podczas drugiej wojny światowej, francuskim partyzantem, autorem pierwszego wywiadu z Fidelem Castro, laureatem Pulitzera i odkrywcą zaginionej stolicy Majów. Do tego jeszcze miał skłonność do koloryzowania i konfabulacji. Sławę w kraju zdobył twórca programu „Pieprz i wanilia”, w którym wraz z życiową partnerką Elżbietą Dzikowską opowiadał o egzotycznych podróżach.

Wlekły w biografii mówi o próbie werbunku Halika przez SB, o skrywanym przez niego wielkim sekrecie, o szalonych wyprawach i szczerej miłości do kraju. Co na to wszystko wdowa po podróżniku? – Nie była zadowolona, że chcę pisać. Od razu powiedziałem, że nie cofnę się przed żadnym faktem, ale obiecałem jej, że nie będę szukał sensacji. Długo była nieprzekonana. Informacje dawkowała mi wybiórczo. Ale w końcu dostałem od niej parę telefonów do znajomych Halika, przekonała jego syna, który mieszka w USA, by ze mną porozmawiał – mówił Wlekły.

Wlekły, pracując nad książką, pojechał do Francji, w której Halik, jak sam opowiadał, został zestrzelony w czasie II wojny światowej. By rozgryźć kolejne tajemnice, pojechał też do Ameryki Południowej. Tony po Francji znalazł się najpierw w Argentynie, a 10 lat później – w Meksyku, gdzie był cenionym dziennikarzem.

W czasie wojny futbolowej pomiędzy Hondurasem a Salwadorem brał udział w katastrofie helikoptera, i całą katastrofę postanowił kręcić. – W Meksyku słyszałem jednak historie, że rzeczywiście tak było, że gdy helikopter osiadł na ziemi, wysiadł z kamerą, filmował, jak ludzie poturbowani próbują dojść do siebie. Straszliwie się wściekł, że jego dźwiękowiec z NBC nie nagrywał dźwięku. A nie nagrywał, bo myślał tylko o tym, że za chwilę zginie. Czasem można by pomyśleć, że miał nie po kolei w głowie – opowiadał podczas spotkania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.