Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sklep „Rzeczy z duszą” otwarto w czwartek. To jedyny taki sklep w regionie. Prowadzi go Spółdzielnia Socjalna Do usług. „Do usług” została utworzona przez pięciu podopiecznych Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn w Toruniu.

W sklepie przy Franciszkańskiej 3 można kupić rzeczy używane, takie jak ubrania albo zabawki, które zostały przez członków spółdzielni naprawione, pozszywane, przerobione, uprane i wyprasowane. Przedmioty te przekazane zostały spółdzielni przez mieszkańców Torunia. Jest także rękodzieło. Kolczyki, bransoletki, zawieszki i broszki, które powstały m.in. w domach pomocy społecznej, świetlicach środowiskowych, na warsztatach terapii zajęciowej. Kupić tam można także piękne, ręcznie malowane płócienne torby z wizerunkiem Mikołaja Kopernika, kubeczki (każdy jest niepowtarzalny), maskotki. Są także pamiątki z Torunia: tarcze, łuki, drewniane miecze. – To także musi być. Chcemy, by każdy mógł do nas przyjść i znaleźć coś dla siebie. I mama, która szuka ubranka czy zabawki dla dziecka, i turysta, chcący nabyć pamiątkę z miasta – mówi Jacek Gużyński, prezes spółdzielni.

Sklep przy Franciszkańskiej 3 otwarty jest od poniedziałku do soboty w godzinach od 10 do 19. Wtedy można nie tylko coś kupić, ale i oddać niepotrzebne rzeczy.

Nie jest to jedyna działalność spółdzielni. W sierpniu „Do usług” utworzy pralnię na Działowskiego 8. Będzie to pralnia wielkogabarytowa świadcząca usługi na rzecz instytucji pomocy społecznej, ale także obsługująca pensjonaty, schroniska itp. Skorzystać będą mogły także osoby, które do uprania mają mniejsze ilości. „Do usług” zajmuje się także usługami ogrodniczymi.

– Wydawałoby się, że spółdzielnia socjalna utworzona przez osoby bezrobotne to coś niemożliwego. Okazuje się, że wszystko jest możliwe, jeśli znajdą się osoby, które są to w stanie udźwignąć, a przede wszystkim widzą sens tego, co robią – uważa Tomasz Jurkiewicz, kierownik Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn w Toruniu.

– Liczymy na to, że ci ludzie dadzą przykład innym, którzy podążą tą drogą, że będzie to dla nich brama do normalności – mówił podczas otwarcia sklepu Andrzej Rakowicz, wiceprezydent miasta.

Projekt realizowany jest z RPO na lata 2014-2020. Twórcy spółdzielni otrzymali dofinansowanie w wysokości 120 tys. zł. Wkład własny gminy to 18 tys. zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.