Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

C.J. Ramone, czyli Christopher Joseph Ward, to najmłodszy z trzech żyjących muzyków legendarnej formacji The Ramones. Dołączył do grupy w 1989 roku, zastępując jednego z jej założycieli – basistę Dee Dee, którego uzależnienie stało się przyczyną rozstania z kapelą. C.J. wniósł świeżą energię i entuzjazm do zespołu, co można usłyszeć na płycie „Mondo Bizarro”. Śpiewa na niej w utworze „Strength to Endure”. Skomponował również dwa utwory na pożegnalny album The Ramones „Adios Amigos”. Występował w kultowym zespole do samego końca. Po rozpadzie ukochanej formacji udzielał się w zespołach: The Remains, Los Gusanos i Bad Chopper, aby w końcu skoncentrować się na karierze pod swoim pseudonimem. Nagrał trzy solowe płyty.

Jako support przed jego toruńskim koncertem wystąpiły polskie grupy: Satellites i Sexbomba. – Udało nam się zobaczyć naszego idola od zaplecza, w trakcie prób dźwięku i jak udzielał wywiadu – opowiada Kuba Janczewski, wokalista Satellites. – Pamela to supermiejsce, niezbyt duże, ale za to bardzo klimatyczne, dobrze nagłośnione. Ludzi sporo, z różnych zakątków Polski, atmosfera mocno ramonesowa. Po koncercie C.J. długo i cierpliwie rozdawał autografy, rozmawiał i robił sobie zdjęcia z fanami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.