Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bezpośrednim powodem zwołania manifestacji w obronie niezawisłości sądów były przedstawione na początku tygodnia przez prezydenta Andrzeja Dudę własne projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. W lipcu Duda zawetował właśnie te dwa z trzech projektów przygotowanych przez PiS, natomiast podpisał trzeci dotyczący sądów powszechnych.

Ale te nowe koncepcje Dudy w dalszym ciągu budzą potężny sprzeciw. - Propozycje prezydenta zawiodły społeczeństwo - uważa Aleksandra Solecka, szefowa Regionu Kujawsko-Pomorskiego KOD. - Powstały dwa kolejne projekty łamiące konstytucję.

Na niedzielnej manifestacji uczestnicy nie zostawili suchej nitki na pomysłach prezydenta, które uznano jako rozgrywkę w obozie władzy, a nie rzeczywistą potrzebę reformy sądownictwa.

Manifestanci  jak podczas poprzednich protestów mieli zapalone świece, przynieśli flagi i transparenty z napisami „Suweren mówi nie!”, „Adrian, braw dziś nie dostaniesz”.

Na protest przyszli politycy posłowie PO Tomasz Lenz i Arkadiusz Myrcha.

Na koniec zgromadzeni zaśpiewali hymn. Działacze KOD zapowiedzieli, że kolejna manifestacja w obronie niezależnych sądów i niezawisłych sędziów odbędzie się za tydzień.

Podobne niedzielne protesty pod wspólnym hasłem  „Suweren mówi nie!” KOD zorganizował w całej Polsce, w naszym regionie oprócz Torunia zaplanowane je także na ul. Sikorskiego w Grudziądzu i na ul. Kilińskiego we Włocławku. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.