Pod koniec 2017 r. 25-letnia kobieta zgłosiła, że została zgwałcona przez policjanta pilnującego jej na dołku komendy w Brodnicy. Przebywała tam, bo miała być świadkiem w sądzie, ale ignorowała wezwania na rozprawy i sędzia polecił policji przyprowadzić ją siłą.

38-letni wówczas policjant Krzysztof G. został szybko aresztowany i wyrzucony ze służby, a prokuratura oskarżyła go o gwałt. Proces toczył się przed Sądem Rejonowym w Brodnicy za zamkniętymi drzwiami. W piątek, 24 maja zapadł wyrok: dwa lata i sześć miesięcy bezwzględnego więzienia.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.