Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Fundacja Siepomaga apeluje o pomoc dla dr. Pawła Drojeckiego; wpłaty można dokonywać na stronie: www.siepomaga.pl/zycie-pawla.

Doktor Paweł Drojecki jest chirurgiem naczyniowym z 17-letnim stażem. Ma żonę i 9-letnią córkę Klarę. Choroba zaczęła się niewinnie: najpierw drętwienie dłoni, a następnie całej ręki. Po wielu badaniach zdiagnozowano stwardnienie zanikowe boczne, które przekreśliło dalszą karierę lekarza. Jest to jedna z nielicznych chorób, na którą nie wynaleziono lekarstwa, a szybki rozwój prowadzi do śmierci.

Światełko w tunelu pojawiło się w ostatnich tygodniach – dr Drojecki został zakwalifikowany do leczenia autologicznymi komórkami macierzystymi w Izraelu. Jest to w tym momencie jedyna terapia na świecie, która daje szanse na powstrzymanie choroby, a nawet na cofnięcie niektórych jej skutków.

Paweł Drojecki z rodzinąPaweł Drojecki z rodziną Siepomaga

W pomoc dla Pawła Drojeckiego zaangażowała się Fundacja Siepomaga. Od rozpoczęcia internetowej zbiórki pieniędzy minął tydzień, na koncie jest już prawie 450 tys. zł. Jest to niewielka część potrzebnej kwoty, wynoszącej 3 mln zł. Choroba z każdym dniem postępuje, a lekarz nie może długo czekać z podjęciem terapii.

Jeśli odpowiednia suma zostanie zebrana, leczenie będzie można rozpocząć już pod koniec listopada.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.