Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pismo skierowane jest do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego Sylwii Sobczak i jej zastępcy Marka Jackowskiego. Chodzi o wytyczne dotyczące porodów rodzinnych w bielańskiej lecznicy. Od kilku dni znowu taka forma porodu jest możliwa, tyle że kiedy ponad tydzień temu poinformowano o tym, w zaleceniach zapisano, że osoba towarzysząca rodzącej powinna mieć wykonany test genetyczny w kierunku koronawirusa zrobiony nie wcześniej niż 5 dni przed porodem. Taki test kosztuje około 532 zł. To dla wielu rodzin cena zaporowa.

Absurdalnie wysoka kwota

„Trzeba postawić pytanie, czy w imię prewencji warto poświęcać interes tak rodziców, jak i ich nowo narodzonego dziecka, które pozbawione jest tak cennej bliskości? Badani naukowe dowodzą przecież, że pierwszy, niezakłócony kontakt skóra do skóry ma wysoce korzystny wpływ na zdrowie dziecka, regulując oddech, temperaturę ciała i tętno, niwelując przy tym stres towarzyszący narodzinom. Obecność i pomoc osoby bliskiej, szczególnie po cesarskim cięciu, gdy rodząca ma ograniczoną możliwość poruszania, ma kluczowe znaczenie dla kontynuacji tego kontaktu przez mamę – ograniczenia te wymagają stałego wsparcia i opieki, aby można było kontynuować kontakt i podjąć pierwsze karmienie” – napisano w petycji.

Petycja w sprawie porodów rodzinnych.

„Władze Szpitala zdają się nie zwracać uwagi, że nie jest możliwym przewidzenie dokładnej daty porodu, a uznanie ważności testu przez jedynie pięć dni (a oczekiwanie na wynik to od 24 do 72 godzin) sprawia, że niektóre osoby towarzyszące musiałyby wykonać go nawet siedmiokrotnie – dopełnienie oczekiwań oznaczałoby wydatek rzędu 3724 zł, co jest kwotą absurdalnie wysoką” – czytamy w piśmie.

Zalecamy test i izolację domową

Podpisujący petycję uważają, że skrajnie niepokojącą jest także inna zasada, w myśl której decyzję o możliwości porodu rodzinnego arbitralnie i bez możliwości odwołania podejmuje lekarz. Według nich zapis o teście narusza obowiązujący Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej w Polsce, ustawę o prawach pacjenta i o powołaniu Rzecznika Praw Pacjenta oraz Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.

Okazuje się, że test PCR nie jest wymogiem, ale jedynie zaleceniem.

„W związku z licznymi pytaniami informujemy, iż decyzja o dopuszczeniu osoby towarzyszącej w porodzie rodzinnym nie jest warunkowana wykonaniem testu PCR w kierunku COVID-19. Zachęcamy jednak przyszłych rodziców do wykonania takiego badania, a także do wcześniejszej, 10-dniowej izolacji domowej przed spodziewanym porodem dla bezpieczeństwa wszystkich pacjentów i personelu szpitala” – informuje szpital na stronie internetowej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.