Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od 15 września na oddziale psychogeriatrycznym Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego wykryto zakażenie u 12 pacjentów i sześciu osób z personelu medycznego. U pięciu pacjentów oddziału wystąpiły objawy chorobowe, pozostali pacjenci przechodzą zakażenie bezobjawowo, wszyscy zostali przewiezieni do innych lecznic. - Kilku z nich leczonych jest w toruńskim szpitalu zakaźnym, dwóch przewieziono do Grudziądza, a wobec braku miejsc pozostałych skierowano do Poznania. Współpraca z poznańskim szpitalem była bardzo dobra, spotkaliśmy się z dużą życzliwością i zrozumieniem - mówi Janusz Mielcarek, rzecznik bielańskiej lecznicy.

Koronawirus zamyka oddział

Wszyscy pacjenci z dodatnim wynikiem na obecność SARS-CoV-2 przebywają w szpitalach ponieważ izolatoria nie przyjmują pacjentów z oddziałów psychiatrycznych. Jeśli chodzi o personel, cała szóstka przechodzi zakażenie bezobjawowo. W kwarantannie pozostaje jeszcze dwóch innych pracowników szpitala.

Oddział został zamknięty, kilkanaście osób zostało wypisanych do domów. W pomieszczeniach zostanie przeprowadzone zamgławianie i prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu chorzy będą mogli znowu zostać przyjęci.

- W tym momencie sytuacja została już opanowana - mówi rzecznik. - Pierwszym zakażonym była osoba z firmy zewnętrznej, zatrudnionej przez szpital. Kiedy okazało się, że ma wynik dodatni, kilkukrotnie przebadani zostali wszyscy pacjenci oddziału i personel.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.