Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- 9 października, po otrzymaniu niepokojących sygnałów od pracownika, niezwłocznie przeprowadzono dochodzenie epidemiologiczne. W jego toku wskazano osoby do wymazu, a w międzyczasie poinformowano o zaistniałej sytuacji kierownictwo Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, prezydenta Torunia oraz starostę - informuje Łukasz Betański. 

Testy na obecność koronawirusa wykonano 11 października. Pobrano 17 wymazów (kilkanaście od pracowników i 3 od osób z rodziny chorej osoby). Zakażenie wykryto u czterech osób, 14 października ma być przebadana jeszcze jedna osoba.

- Pracownicy czują się dobrze i przechodzą izolację domową. Ich brak ma nieodczuwalny wpływ na pracę naszej placówki w Toruniu - zapewnia rzecznik. - Gwoli ścisłości dodam, że pierwsze zakażenie koronawirusem pracownika w toruńskiej stacji miało miejsce na przełomie września i października. Obecnie pracownik ten stał się już ozdrowieńcem.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.