Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W niedzielę Białorusini z woj. kujawsko-pomorskiego zorganizowali w Toruniu pod pomnikiem Kopernika akcję solidarnościową pod hasłem "Stop Terror in Belarus". Włączyli się tym samym w szereg międzynarodowych demonstracji, które zaplanowano na ten weekend. Podobne wydarzenia zorganizowali m.in. Białorusini z Berlina, Kijowa, Moskwy, Warszawy, Gdańska, Białegostoku, Köln, Hamburga, Wilna i Lwowa.

Według Numbeo Białoruś dziś jest najbardziej niebezpiecznym państwem dla życia w Europie. W światowym rankingu zajmuje ona 114. pozycję obok Gwatemali i Somalii. - W Białorusi działa rządowa terrorystyczna organizacja OMON, odpowiedzialna za porwanie ludzi oraz ich brutalne pobicia i gwałt. W tym tygodniu do sieci wypłynęło nagranie z narady funkcjonariuszy, z którego wynika, że terroryści planują stworzyć w Białorusi obozy koncentracyjne dla protestujących! - informują organizatorzy toruńskiej akcji.

Czytaj także: W areszcie musieli na kolanach śpiewać hymn. Kto przestał, obrywał

Demonstracja "Stop Terror in Belarus" to znak solidarności z Białorusinami zatrzymanymi na protestach przeciwko reżimowi Łukaszenki. - Na ten moment - według dissidentby - w Białorusi jest 311 więźniów politycznych - mówi Białorusin Hleb Vajkul, jeden z organizatorów demonstracji w Toruniu. - Zrobiliśmy performance: klęczeliśmy z workami na głowach i trzymaliśmy portrety politycznych więźniów, pokazując tym samym, co oni przeżywają w Białorusi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.