Wodzianka, zupa praktycznie z niczego, kiedyś była synonimem biedoty. W sobotę w Toruniu promowano ją i chipsy z obierków jako dania, które powinny stanąć na stołach wszystkich tych, którzy nie chcą marnować żywości.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Fundacja Nie.art oraz Eko Goods zorganizowały trzecie spotkanie w ramach cyklu Eko Future, w którym można było się dowiedzieć sporo na temat marnowania jedzenia oraz zobaczyć "Jak ugotować coś z niczego". Sobotnie warsztaty kulinarne w Toruniu poprowadził szef kuchni Bistro Makówka - Radosław Buczkowski.

- Chcemy pokazać, że można gotować z niczego. To, co mamy w domu: resztki chleba, trochę ziemniaków, czosnku może posłużyć do ugotowania wspaniałej zupy. Jeśli mamy w szafkach coś, co zostaje, nie wyrzucajmy tego, ale wykorzystujmy - mówili w sobotę organizatorzy. 

- Mamy dzisiaj zupę wodziankę, to typowo śląska zupa, wywodząca się z kuchni biedoty, zrobiona jest na trzech składnikach: sól, czerstwy chleb i czosnek. Jeśli ktoś miał, to dodawał do tego łój wołowy lub boczek - mówił Radosław Buczkowski. 

- Biorąc pod uwagę to, jak niewiele produktów znalazło się w garczku, trzeba przyznać, że zupa wyszła całkiem smaczna - komentowały osoby, które spróbowały wodzianki.

Eko Future to projekt skierowany do mieszkańców Torunia. "Intencją jest refleksja, że to przedmioty codziennego wykorzystania oraz ich nadmierne gromadzenie kształtują środowisko. Konkluzją – co my, jako ich użytkownicy, możemy zrobić, aby niwelować negatywny wpływ naszych działań, zastępując go konstruktywnymi zachowaniami, mającymi na celu dobro planety, na której wspólnie żyjemy, a która – szczególnie w ostatnich dekadach – stała się polem nadmiernej eksploatacji" – wyjaśniają organizatorzy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem