Miejsca pracy w Toruniu nie są zagrożone - zapewnia prezes kolejowej spółki Cargotabor. Firma na Kluczykach zatrudnia prawie 70 osób. Załoga bała się zwolnień po informacji o ewentualności likwidacji zakładu.
Zakład Napraw Taboru spółki PKP Cargotabor to część kolejowej bazy na toruńskich Kluczykach. Na pracowników wagonowni padł blady strach, właściciel rozważa bowiem jej zamknięcie.
Prezes: "spółka zyskała niezbędną elastyczność i wzrost efektywności, a zatrudnienie zostało zredukowane z poszanowaniem interesów pracowników". Pracownicy: "kolega w narzędziowni przepracował 42 lata. Nikt go nawet nie pożegnał. Odchodził z opuszczoną głową".
- Nie możemy wykluczyć ewentualności wygaszenia zakładu - przyznaje właściciel toruńskiego oddziału firmy Cargotabor. Niedawno pracowało w nim 130 osób. Wkrótce zostanie ich tylko 68
W całej Polsce kolejarze ze spółki Przewozy Regionalne grożą strajkiem, domagając się zahamowania zwolnień i zmian w firmie. O przyszłość boi się też kilkuset pracowników jej kujawsko-pomorskiego oddziału, chociaż akurat on stanął na nogi i może się rozwijać
Tu pociągi są naprawiane i przechodzą niezbędne przeglądy techniczne
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.