Konflikt bywa katalizatorem zmian w mieście
Toruń podczas swojej liczącej niemal osiem wieków historii doświadczył licznych konfliktów. Opowie o nich najnowsza wystawa w Domu Eskenów.
Część z tych konfliktów była bardzo poważna - kończyła się buntami i wypowiedzeniem posłuszeństwa, część miała charakter ograniczony do wąskiej grupy mieszkańców miasta. - Konflikt jest zjawiskiem powszechnym w życiu społecznym. Bywa katalizatorem zmian, które są niezbędne w rozwoju społecznym miasta. Tak bywało także w historii Torunia - konflikty powodowane niezadowoleniem mieszkańców miasta czasami doprowadzały do wybuchu buntów, które albo kończyły się dla buntowników tragicznie, albo doprowadzały do zmian, które zmieniały życie mieszkańców miasta - mówi Robert Żytkowicz, kurator wystawy w Muzeum Historii Torunia.
Ekspozycja, którą przygotował, poświęcona właśnie będzie burzliwym sprawom, które trafiły do kronik miejskich. Prezentacja wspomina o konflikcie między Starym i Nowym Miastem Toruniem, a także zatargach z zakonem krzyżackim, który doprowadził do powstania opozycji antykrzyżackiej i przejściem miasta na stronę króla polskiego. Ponadto będzie mowa o rozruchach na tle wyznaniowym, klasowym i narodowościowym.
Chronologicznie wystawa dotyczyć będzie wydarzeń od założenia miasta do wybuchu drugiej wojny światowej. Eksponaty na wystawie pochodzą przede wszystkim z Torunia. Zbiory Muzeum Okręgowego zostaną uzupełnione cennymi dokumentami z Archiwum Państwowego, Książnicy Kopernikańskiej oraz Biblioteki Uniwersyteckiej. - Chciałbym, żeby odbiorca sam wyrobił sobie opinię o celowości i znaczeniu różnych konfliktów w naszym mieście. W konflikcie muszą uczestniczyć przynajmniej dwie strony, każda ze stron ma swoje racje i argumenty, więc często trudno jednoznacznie przyznać rację którejś ze stron - tłumaczy kurator.
Otwarcie wystawy odbędzie się w piątek o godz. 17 w Muzeum Historii Torunia w Domu Eskenów przy ul. Łaziennej 16.
Wszystkie komentarze